UX, UCD, HCI, HF, Kogni & takie tam…

Blog o nie do końca sprecyzowanym profilu. W którą stronę pójdzie – zobaczymy :]

Zdalne testy użyteczności

Istnieje wiele metod pozwalających badać produkty interaktywne. Zdalne testy użyteczności są jedną z nich. Na samym wstępie zdefiniujmy co kryje się po pojęciem „użyteczności”, czym są „testy użyteczności” oraz czym różnią się od wspomnianych wcześniej „zdalnych testów użyteczności”.

Użyteczność (ang. usability) to zakres w jakim system, produkt, lub usługa mogą być wykorzystywane przez określonych użytkowników w celu osiągnięcia zdefiniowanych celów (przy wysokim stopniu: skuteczności, efektywności oraz satysfakcji) w danym kontekście. Usability jest częścią filozofii projektowania zorientowanego na użytkownika (ang. User-Centered Design), podejścia, które kładzie nacisk na angażowanie użytkowników w cały proces prac nad produktem.

Testy użyteczności przeprowadza się w celu zdobycia informacji o tym jak użytkownicy korzystają z danego produktu. Na podstawie obserwacji zachowań użytkowników wyciągane są wnioski będące podstawą wprowadzanych zmian. Przykładowym produktem może być:

  • strona WWW,
  • aplikacja typu desktop,
  • urządzenie elektroniczne,
  • urządzenie nieelektroniczne.

Istnieje wiele metod pozwalających na testowanie użyteczności. Część z nich wymaga bezpośredniego kontaktu osoby badanej z osobą przeprowadzającą badania. W przypadku stron WWW, najchętniej stosowanym wariantem są sesje moderowane z udziałem użytkowników. Przeprowadza się je zazwyczaj w specjalnie do tego celu przystosowanych pomieszczeniach badawczych. Testy te dostarczają największej ilości jakościowych informacji na temat stopnia użyteczności stron (bądź prototypów przyszłych stron). Jednakże, ze względu na ograniczenia finansowe i/lub czasowe, nie zawsze istnieje możliwość przeprowadzenia kompleksowych badań z użytkownikami. W takich sytuacjach, można wspomóc się narzędziami do badań użyteczności wykorzystującymi kanał online. Są one również bardzo przydane w sytuacji, gdy pojawia się zapotrzebowanie na pozyskanie tylko jednego, określonego typu informacji na temat interakcji użytkownika ze stroną.

Zdalne testy użyteczności (zwane niekiedy „asynchronicznymi”) to metoda prowadzenia badań zakładająca, że moderator oraz osoba badana są oddzieleni od siebie przestrzennie i/lub czasowo. Zgodnie z tą definicją, osoba badana nie zawsze musi być świadoma tego, że pozyskuje się od niej informacje dotyczące jej behawioru. Taki stan rzeczy pozwala (szczególnie w sferze  „webowej”) uzyskać szczegółowe informacje na temat zachowań ludzi w naturalnym dla nich kontekście. Zdalne testy użyteczności cieszą się ostatnimi czasy coraz większą popularnością.

Narzędzia do badań prowadzonych online

Poniżej wybrano oraz pokrótce opisano 10  narzędzi umożliwiających przeprowadzenie zdalnych testów użyteczności. Każde z nich dostarcza innego rodzaju informacji pozwalających zgłębić różne aspekty związane z użytecznością stron WWW (ang. web usability).

Narzędzia starano się poukładać w sposób na tyle rozłączny pod względem różnorodności dostarczanych przez nie informacji, aby reprezentowały oddzielne kategorie. Ze względu na bardzo szybko rozwijający się rynek tego typu usług, niektóre z kategorii są reprezentowane wyłącznie przez jednego dostawcę (których liczba z biegiem czasu zapewne wzrośnie).

Zaznaczyć należy, iż część przytoczonych poniżej narzędzi nie jest dedykowana wyłącznie badaniom użyteczności, niemniej ich zastosowanie w procesie badawczym może pomóc w lepszym zrozumieniu zachowań użytkownika. Są one również bardzo dobrym dopełnieniem moderowanych sesji z udziałem użytkowników.

1. Ankiety

Ankieta jest jednym z podstawowych narzędzi wykorzystywanych w procesie badawczym zorientowanym na użytkownika . Umożliwia ona przygotowanie wartościowego narzędzia badawczego zarówno przez eksperta, jak i początkującego badacza. Metoda ta jest bardzo pomocna w pozyskaniu dużej ilości danych ilościowych. W związku z dynamicznym rozwojem technologii wspierających RIA (ang. Rich Internet Application), ankietę można urozmaicić o wiele różnych interaktywnych, wspomagających interakcję dodatków (klik).

Przykładowy dostawca: www.surveygizmo.com

2. Niemoderowane testy z użytkownikami „na sztywno”

Zastosowanie tej metody pozwala na uzyskanie informacji o sposobie interakcji użytkownika ze stroną oraz stopniu znajdowalności (ang. findability) określonych miejsc lub poszczególnych elementów w serwisie. Osobom badanym, poprzez interaktywny „interfejs” zawarty w postaci poziomej ramki (w wyglądzie przypominającej nieco tą z serwisu wykop.pl), zostają zaprezentowane odpowiednie instrukcje. Po zakończeniu badania wszystkie informacje o użytkownikach – procent osób które ukończyły dane zadanie, liczba kliknięć, czas potrzebny na wykonanie zadań, itp. – zostają odpowiednio zwizualizowane.

Przykładowy dostawca: www.loop11.com

3. Zgrywane wizyty użytkowników

Narzędzie, zaimplementowane na stronie w formie odpowiedniego skryptu, pozwala utrwalić wizytę każdego użytkownika w formie filmiku wideo. Po przejściu do panelu administracyjnego, właściciel serwisu może zobaczyć jak użytkownicy poruszają się po stronie, przyjmując ich perspektywę. Każde kliknięcie, poruszenie myszą, przewinięcie strony oraz przejście na inną podstronę zostaje zapisane.

Przykładowy dostawca: www.userfly.com

4. Monitory satysfakcji

Zbieranie opinii użytkowników o serwisie odbywa się tutaj poprzez krótkie ankiety, które zostają wyświetlone Internaucie po kliknięciu w charakterystyczny odnośnik graficzny znajdujący się na ekranie. Odnośnik ten może zostać umieszczony w wybranym przez właściciela serwisu miejscu. Po kliknięciu weń, użytkownikowi zostaje wyświetlony moduł umożliwiający pozyskanie odpowiednich informacji dotyczących głównie stopnia satysfakcji podczas korzystania ze strony.

Przykładowy dostawca: www.kampyle.com

5. Systemy do pomiaru kliknięć myszką (ang. click tracking)

Znakomite uzupełnienie danych uzyskanych ze statystyk. Narzędzie jest w stanie zobrazować w postaci mapy ciepłych miejsc (ang. heat maps) obszary na stronie, w które klikają użytkownicy. Metoda ta w przejrzysty sposób dostarcza informacji również o tym, które nieklikalne elementy na stronie – np. obiekty graficzne pełniące funkcję dekoracyjną – zostały pomylone z aktywnymi odnośnikami. Same statystyki (ang. web analytics) nie są w stanie dostarczyć takich informacji.

Przykładowy dostawca: www.crazyegg.com

6. Click tracking „wymuszony”

Narzędzie prezentuje użytkownikowi wybrany fragment serwisu wraz z towarzyszącymi pytaniami (np. „zaznacz, w który element na stronie byś kliknął jako pierwszy chcąc odszukać X”). Narzędzie pozwala również na zebranie dodatkowych komentarzy od użytkowników biorących udział w badaniu. Podobnie jak w przypadku zwykłego click trackingu, po udzieleniu odpowiedzi przez osoby badane, wszystkie kliknięcia zostają zbiorczo zwizualizowane za pomocą map ciepłych miejsc.

Przykładowy dostawca: www.usabilla.com

7. Metoda sortowania kart (ang. card sorting)

Metoda ta pozwala zaprezentować osobom badanym różne elementy znajdujące się na stronie (np. tytuły działów, nazwy produktów, ich opisy, itp) w celu zebrania informacji o sposobie w jaki użytkownicy dokonują ich kategoryzacji. Tak uzyskane dane pozwalają ustalić powtarzające się wzorce w sposobie grupowania elementów, dzięki czemu dużo łatwiej jest zaplanować architekturę informacji projektowanej strony. Metoda sortowania kart została zaadaptowana z psychologii, gdzie była wykorzystywana do budowy modeli mentalnych w celu kategoryzowania zgromadzonej informacji przez badane osoby.

Przykładowy dostawca: www.optimalsort.com

8. Badania preferencji rozmieszczenia elementów

Dzięki tej metodzie jesteśmy w stanie przeprowadzić zbiorcze badanie preferencji elementów znajdujących się na stronie przy wykorzystaniu wirtualnej tablicy oraz zestawu znajdujących się na niej „pociętych” części strony. Gęstość siatki (ang. grid), jak i liczba oraz wygląd elementów mogą zostać dowolnie zmodyfikowane przez badacza. Dane uzyskane od osób badanych mogą zostać zaprezentowane w formie liczbowej lub graficznej.

Przykładowy dostawca: www.ergonomia.ioz.pwr.wroc.pl

9. Testy A/B

Metoda umożliwia wyświetlenie dwóch wersji tej samej strony internetowej (zazwyczaj są to dwie różne wersje strony głównej danego serwisu) w celu sprawdzenia, która z nich bardziej odpowiada potrzebom użytkownika oraz spełnia oczekiwania właściciela np. poprzez dostarczenie informacji odnośnie zmiany stopnia konwersji. Największą zaletą narzędzia jest to, że pozwala ono sprawdzać design różnych wersji serwisu w naturalnych warunkach, na dużej liczbie użytkowników.

Przykładowy dostawca: www.abtests.com

Odmianą metody są testy wielowymiarowe (ang. multivariate testing), które umożliwiają jednoczesne testowanie wielu elementów na stronie.

10. Eye-tracking online

Na zakończenie ciekawostka. Opensourcowe narzędzie do eye trackingu z wykorzystaniem myszki, pozwala symulować (w pewnym, ograniczonym zakresie) dane uzyskane za pomocą prawdziwego urządzenia typu eye tracker. Zasada jego działania jest naprawdę prosta: osobie badanej, po otrzymaniu odpowiedniej instrukcji, zostaje wyświetlony rozmyty ekran (pierwsza warstwa).

Przykładowy dostawca: www.schulte-mecklenbeck.com/flashlight/

Po przejechaniu myszką po ekranie, obszar znajdujący się wokół kursora wyostrza się sprawiając, że to co kryje się za „mgiełką” staje się widoczne (warstwa właściwa). Narzędzie pozwala zebrać dane o tym jak długo uczestnik badania skupiał się na różnych obszarach na stronie. Zebrane dane o pozycji kursora myszki mogą zostać zwizualizowane za pomocą odpowiedniej heatmapy. Eye-tracking online jest jeszcze bardzo młodą techniką badawczą.

Podsumowanie

Jak widać, sposobów na pozyskanie informacji od użytkowników (z ich wiedzą lub bez) jest naprawdę sporo. W powyższym tekście przedstawiono niewielką część metod, które można wykorzystać w tym celu. Co więcej, w zależności od dostawcy usług, narzędzia z tej samej kategorii mogą różnić się od siebie zakresem oferowanych funkcjonalności.

Wzrost różnorodności stron WWW wymaga ciągłego sprawdzania zaimplementowanych na nich rozwiązań w oparciu o potrzeby korzystających z nich użytkowników. Dzięki kanałowi online można to osiągnąć stosunkowo niewielkim kosztem. Zrozumienie zachowań użytkowników pozwala na lepsze dostosowanie „wirtualnego świata” do ich potrzeb.

Podczas pisania tej notki przydatne były informacje zaczerpnięte z poniższych źródeł:

Filed under: Badania, Użyteczność, , , , , ,

Eye tracking. Odmiany, różne metody pomiaru

Eye tracking (po polsku zwany również okulografią) jest zbiorem technik badawczych pozwalających na uzyskanie informacji odnośnie ruchu oka – położenia w danym przedziale czasowym oraz (ewentualnym) punkcie fiksacji wzroku. Dane pozyskane w ten sposób mogą zostać wykorzystane np. podczas prowadzenia badań z zakresu:

  • użyteczności interfejsów,
  • czytania tekstu,
  • skuteczności przekazu reklamowego.

Poniżej postaram się przedstawić podział aparatury do przeprowadzania tego rodzaju badań w odniesieniu do:

  • położenia urządzenia względem głowy,
  • rodzaju uzyskiwanych danych,
  • metody wyznaczania punktu fiksacji (lub samego ruchu oka).

Podczas tworzenia wpisu korzystałem głównie z tekstów anglojęzycznych. Niestety, nie udało mi się odszukać wszystkich polskich odpowiedników odnoszących się do terminów w języku angielskim. Proszę zatem o wyrozumiałość i ewentualną korektę w przypadku najbardziej rażących błędów ;)

“Mobilność” urządzenia

Eye trackery można podzielić z grubsza na dwa rodzaje:

  • mobilne (zwane często nagłownymi),
  • niemobilne.

Należy zaznaczyć, że nie każdy nagłowny system do eye trackingu jest również mobilnym. Zbierając informacje na potrzeby tego wpisu, trafiłem na ciekawą “hybrydę” obu typów urządzeń nazwaną nagłownym systemem stacjonarnym, którą zaprezentowano na obrazku poniżej.

naglowny-eye-tracking-stacjonarny

Nagłowny eye tracking stacjonarny.

Istnieje kilka odmian urządzeń, zarówno mobilnych jak i niemobilnych.

Np. eye trackery mobilne mogą zostać przytwierdzone do specjalnego kasku, czapki z daszkiem lub nałożone w postaci okularów lub gogli.

Eye trackery niemobilne są najczęściej zintegrowane z monitorem na którym prezentuje się bodźce. Kolejną odmianą urządzeń niemobilnych są te, zamontowane na stojaku umieszczanym na wprost osoby badanej (niektóre z nich, dzięki silniczkom, są w stanie “śledzić” ruch głowy w celu minimalizacji utraty sygnału). Większość produkowanych obecnie eye trackerów, dzięki coraz powszechniejszemu użyciu odbiorników podczerwieni, cechuje się dość sporą tolerancją na ruchy głową.

Istnieją również specjalne eye trackery przeznaczone do celów chirurgicznych (o czym w dalszej części wpisu),  są one urządzeniami o charakterze  niemobilnym.

Rodzaj uzyskiwanych danych

(2 wymiary, bezwzględny punkt odniesienia)

Niektórzy badacze zajmujący się eye trackingiem są zainteresowani wyłącznie informacją o ruchu oka, ale nie w odniesieniu do punktu padania fiksacji w przestrzeni (punkt fiksacji jest miejscem w polu widzenia osoby badanej, na który patrzy się ona w danym momencie). Dla tego rodzaju badań najważniejsza jest informacja o położeniu oka w odniesieniu do punktu startowego. Takie dane mają charakter wartości bezwzględnych (ang. “absolute values“). Technika znana jest również pod nazwą eye trackingiu oczodołowego (ang. “orbital eye tracking“).

Przykładem ww. urządzenia jest polski wynalazek JAZZ-novo, powstały przy współpracy Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN oraz firmy Ober Consulting Poland.

jazz-novo

System pomiarowy JAZZ-novo.

Informacje zebrane tą metodą są często wykorzystywane w badaniach narządu przedsionkowego (ang. “vestibular research“), neurologicznych badaniach nad wzrokiem (ang. “neurological visual research“) oraz w diagnozowaniu dysleksji. Praktyczne zastosowanie znajdują również w lotnictwie wojskowym, dostarczając informacji o interakcji pilota z kokpitem samolotu.

(2 wymiary, względny punkt odniesienia)

Jednakże większość badaczy korzystających z urządzeń tego rodzaju jest zainteresowana danymi o względnym położeniu (ang. “relative position“) oka, czyli w odniesieniu do punktu padania fiksacji na monitorze bądź przestrzeni (chodzi tutaj głównie o badaczy zajmujących się użytecznością interfejsów czy percepcją przekazu reklamowego). Wyniki testów są zazwyczaj prezentowane w postaci map ciepłych miejsc (ang. “heat maps”).

Stare Allegro - heatmapa

"Stare" Allegro - heatmapa.

Jest to możliwe dzięki zastosowaniu zaawansowanych algorytmów, które są w stanie monitorować położenie  oka, łącząc następnie punkt fiksacji osoby badanej z daną sceną wzrokową. Wszystkie środowiska dedykowane owemu zadaniu (ang. “gaze tracking systems“) muszą zostać wcześniej skalibrowane.

W naszym kraju najpopularniejszym eye trackerem dostarczającym takich danych jest Tobii.

Eye tracker firmy Tobii serii T (T60/T120).

Eye tracker firmy Tobii z serii T (T60/T120).

Urządzenia tego rodzaju są dostępne również w wersji mobilnej. Przykładem takowego jest niemiecki system Dikablis. Jako ciekawostkę podam, że dzięki rozmieszczeniu specjalnych markerów w obszarze badanej sceny wzrokowej, urządzenie pozwala na wyznaczenie ruchomych obszarów zainteresowania (ang. “mobile areas of interest“).

(3 wymiary, względny punkt odniesienia)

Trzeci rodzajem eye trackingu jest tak zwana “okulografia 3D”. Oprócz danych o stopniu horyzontalnego i wertykalnego odchylenia oka dostarcza informacji o stopniu rotacji/skrętu gałki ocznej wokół własnej osi. Niektóre urządzenia pozwalają nawet na monitorowanie ruchów oraz położenia głowy, co można później zestawić z danymi o rotacji oka.

Stopień skrętu oka w odniesieniu do pozycji głowy.

Stopień rotacji oka w odniesieniu do pozycji głowy.

Rozwiązania tego rodzaju dostarcza niemiecka firma SensoMotoric Instruments GmbH. Jest nim nagłowne urządzenie 3D Video-Oculography® (3D VOG).

System 3D VOG Video-Oculography®.

System 3D Video-Oculography®.

Uzyskane dane (ang. “torsional data“) są najczęściej wykorzystywane do badań nad widzeniem obuocznym (ang. “binocular vision research“) oraz wspomnianych już wcześniej badaniach narządu przedsionkowego.

(3 wymiary + 3 rodzaje przesunięcia oka, bezwzględny punkt odniesienia)

Ostatnią wyróżnioną odmianą eye trackingu, jest tak zwany eye tracking “sześciowymiarowy” (ang. “6 d eye tracking“). Urządzenia te stosuje się wyłącznie do celów medycznych (np. w dziedzinie chirurgii refrakcyjnej). Dostawcą omawianego systemu jest wspomniana wcześniej firma SMI.

eye-tracking-6d

Możliwy zakres przemieszczenia oka.

Informacje o trzech dodatkowych rodzajach przesunięcia gałki ocznej pozwalają zwiększyć precyzję przeprowadzanych zabiegów z użyciem lasera (w których to nie sama pozycja źrenicy czy też rąbka rogówki jest najważniejsza, lecz dokładne położenie zewnętrznej powierzchni oka).

Metody pomiaru

Pierwsze próby rejestracji ruchu oka mogą wydawać się bardzo prymitywne z dzisiejszej perspektywy, jednakże ich twórcom nie można odmówić sporej dozy kreatywności. Należy pamiętać o ograniczeniach technologicznych z którymi musieli się oni mierzyć. Oto kilka przykładów “pionierskich” metod pomiarowych:

  • metoda obserwacji ruchu oka z wykorzystaniem specjalnego systemu luster (znana również pod nazwą optokinetografii),
  • metoda z wykorzystaniem specjalnego rysika mechanicznie przytwierdzanego do gałki ocznej (nierzadko z zastosowaniem opiatów w roli środków znieczulających podczas operacji przytwierdzania rysika),
  • metoda analizowania materiału wideo oraz wyznaczania punktu fiksacji, klatka po klatce.
optokinetografia

Przykład pomiaru optokinetograficznego.

Badania tego rodzaju były bardzo ograniczone pod względem jakościowym.

Poniżej postaram się zaprezentować najpopularniejsze, stosowane w dzisiejszych czasach metody zbierania informacji o ruchu oka.

(1)

Elektrookulografia (ang. “electrooculography“) mierzy różnice w potencjałach bioelektrycznych mięśni położonych w okolicy ocznej. Na podstawie amplitudy sygnału oblicza się odległość pomiędzy szybkimi zmianami położenia oka (zwanymi również sakadami). Jest to możliwe dzięki temu, iż potencjał z przodu gałki ocznej różnią się od potencjału jej tylnej części.

Zmiany zachodzące w ładunku pól elektrycznych wywołane ruchem oka pozwalają monitorować jego położenie.

eog

System do badań elektrookulograficznych.

Systemy bazujące na tej metodzie są bardzo podatne na szum wywołany aktywnością innych mięśni twarzy. Elektrookulografię wykorzystuje się najczęściej w medycynie.

By dowiedzieć się więcej na temat rejestracji ruchu oka przy użyciu elektrookulografii, warto zapoznać się również z wpisem pt. Eye tracking “nauszny”?.

(2)

System cewkowy (ang. “coil system“) śledzi ruchy oka poprzez monitorowanie położenia namagnetyzowanych pierścieni umieszczonych w, lub na powierzchni oka. Mogą one zostać zamocowane na dwa sposoby:

  • nieinwazyjnie (np. wtopione w szkło kontaktowe),
  • inwazyjnie (umieszczone chirurgicznie wewnątrz gałki ocznej).

Ostatnia metoda, ze względu na ryzyko związane z operacją, jest stosowana najczęściej podczas badań z udziałem zwierząt. W celu zwiększenia precyzji oraz możliwości pomiaru, do jednej gałki ocznej można wprowadzić więcej niż jedną cewkę. Każda dodatkowa cewka emituje inną częstotliwość, co pozwala na ich późniejsze rozróżnienie podczas odbioru sygnału. Umieszczenie dwóch cewek w oku pozwala uzyskać informacje o skręcie oka wokół własnej osi.

eog

"Nieinwazyjna" metoda umieszczenia cewki w oku.

Wynalezienie systemu cewkowego umożliwiło po raz pierwszy śledzenie ruchów oka w wyszczególnionym wcześniej “trzecim wymiarze”, dostarczając informacji o skręcie oka wokół własnej osi.

(3)

Obrazowanie Purkinjego (ang. “Purkinje imaging“) jest metodą będącą w stanie zarejestrować refleksy różnych struktur gałki ocznej. Sygnały te są zwykle emitowane przez promiennik podczerwieni (analiza z zastosowaniem kamery wideo jest obecnie coraz rzadsza) a następnie analizowane ze względu na odkształcenia w odbiciu refleksu. Dzięki specjalnemu algorytmowi, możliwe jest odniesienie pozycji oka względem punktu fiksacji na monitorze.

Rodzaje obrazów Purkinjego

Cztery rodzaje obrazów Purkinjego.

Eye trackery tego rodzaju wyznaczają pozycję oka rejestrując odbicie od powierzchni rogówki (tzw. pierwszego obrazu Purkinjego – P1 – zwanego również glintem) względem środka źrenicy. W celu zwiększenia dokładności pomiaru możliwe jest zwiększenie liczby rejestrowanych przez urządzenie punktów (glintów) do czterech.

(4)

Istnieją również urządzenia o większej precyzji pomiaru zwane podwójnymi trackerami Purkinjego (ang. “dual-Purkinje eye trackers“) wykorzystujące odbicia od powierzchni rogówki (czyli pierwszego obrazu Purkinjego, P1) w odniesieniu do tylnej powierzchni soczewki (zwanego czwartym obrazem Purkinjego, P4). Takie systemy cechują się znaczną dokładnością, jednakże ich największą wadą jest to, że czwarty obraz Purkinjego jest bardzo słaby, w wyniku czego badana osoba nie może poruszać głową podczas przeprowadzania eksperymentu/badania. Efekt ten osiąga się zazwyczaj dzięki zastosowaniu podpórki pod brodę lub specjalnego gryzaka (ang. “bite-bar“).

(5)

Systemy rejestrujące refleks “jasnych źrenic” (ang. “bright pupil systems“) wysyłają w kierunku oka wiązkę światła podczerwonego, która powoduje podświetlenie się rogówki (otrzymany efekt jest podobny do “efektu czerwonych oczu”).

oswietlenie-podczerwone

Oświetlenie podczerwone - efekt "jasnych źrenic".

W celu zlokalizowania emitowanej przez nadajnik wiązki stosuje się sprzężenie zwrotne – wiązkę odbitą od odblasku  (ang. retroreflector – obiekt transmitujący światło lub inne promieniowanie w kierunku z którego przybyło, niezależnie od kąta padania wiązki na jego płaszczyznę) umieszczonego po stronie odbiornika. Rolę “odblasku” pełni tutaj źrenica ludzkiego oka.

Zasada działania odblasku

Zasada działania odblasku.

Śledząc ruch jasnych punkcików (po wcześniejszej kalibracji), system może przełożyć informacje dotyczące ruchu oka na koordynaty punktu padania fiksacji na monitorze.

(6)

Systemy rejestrujące refleks “ciemnych źrenic” (ang. “dark pupil systems“) są odwróceniem metody wcześniejszej. W kierunku twarzy zostaje wysłana wiązka światła podczerwonego która, po odbiciu, wędruje z powrotem do odbiornika. Na twarzy badanego tworzy się poświata, za wyjątkiem obszaru źrenic, które absorbują najwięcej światła podczerwonego, jawiąc się jako punkt o największym kontraście.

oswietlenie-podczerwone-2

Oświetlenie podczerwone - efekt "ciemnych źrenic".

(7)

Systemy monitorujące rogówkę (ang. “limbus tracking“) śledzą pozycję oraz kształt zakończenia rogówki względem wybranej części twarzy. Bardzo często zdarza się, że część rogówki zostaje przesłonięta przez powiekę (jak zostało to zaprezentowane na poniższym obrazku), co może powodować zniekształcenie danych o wertykalnym położeniu oka.

System monitorujący rogówkę oka

System monitorujący rogówkę oka.

Na zdjęciu zaprezentowanym powyżej, za jeden z punktów odniesienia został obrany kącik oka (oznaczony zieloną kropką).

(8)

Systemy monitorujące źrenicę oka (ang. “pupil tracking“) działają na bardzo podobnej zasadzie. Pomniejszeniu ulega średnica monitorowanego obszaru (granica źrenicy z sąsiadującą tęczówką), co ma swoje zalety:

  • obszar mogący zostać zakryty przez powiekę zmniejsza się, co poprawia jakość danych o wertykalnym położeniu oka,
  • granica samej źrenicy jest często ostrzejsza w porównaniu do systemów monitorujących rogówkę, co poprawia jakość danych na wejściu.

Dla przypomnienia różnicy pomiędzy źrenicą a rogówką, zamieszczam schemat obrazujący budowę ludzkiego oka :)

Budowa oka.

Schemat budowy oka.

(9)*

Ostatnią metodą, którą chciałbym przedstawić jest system monitorujący pozycję rogówki przy wykorzystaniu sztucznych sieci neuronowych (ang. “eye image using an artificial neural network“). Obraz wideo twarzy użytkownika ze szczególnym uwzględnieniem okolicy ocznej zostaje przesłany, a następnie przetworzony przez sztuczną sieć neuronową (w skrócie SSN). W wyniku tego procesu powstaje zbiór koordynatów niezbędnych sieci do dokonania odpowiednich obliczeń.

Budowa oka.

Przykład wyekstrahowanego przez SSN obrazu oka.

Zastosowanie SNN jest bardziej czasochłonne w porównaniu metodami wymienionymi wcześniej, bowiem programowi nie wystarczy jedynie zwykła kalibracja na początku każdej sesji. Przed przystąpieniem do badania, program trzeba odpowiednio “wytrenować”, dostarczając mu odpowiednią ilość obrazów oczu i twarzy zebranych podczas ekspozycji bodźca kalibrującego. Dokładność tego typu systemów pozostawia również wiele do życzenia.

* SNN nie jest do końca oddzielną metodą, ponieważ bazuje na tych samych zasadach co (7), a jedyna różnica leży po stronie algorytmu obliczającego pozycję oka, niemniej wydała mi się na tyle ciekawa, iż postanowiłem poświęcić jej osobny, ostatni podpunkt :)

Podczas pisania tej notki,  przydatne były informacje zaczerpnięte z poniższych źródeł:

www.ptbrio.pl/kongres4/prez/08.pps

Chciałbym również podziękować Marcinowi i Kamilowi, którzy pomogli mi nieco “wygładzić” tekst oraz zwrócili uwagę na kilka niedociągnięć :)

Filed under: Badania, Eye Tracking, , ,

Demotivational “Gay Test” – a jednak działa! ;)

Materiały zaprezentowane w tym wpisie nie mogłyby powstać, gdyby nie uprzejmość Eryka Orłowskiego, który, dla celów edukacyjnych, udostępnił niegdyś aparaturę badawczą (Eye Trackera ze stajni Tobii), studentom kognitywistyki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu . Na wstępie zaznaczę, że dany nam czas, byliśmy w stanie wykorzystać również na “poważniejsze” rzeczy ;)

Czym są – całkiem nieźle zakorzenione już w naszym polskim Internecie – Demotywatory, chyba nie muszę nikomu wyjaśniać. My postanowiliśmy przebadać jeden z takich obrazków.

Poniżej, przedstawiam rezultaty wytworu naszej studenckiej fantazji ;)

Dodam jeszcze, że jako młody “badacz”, byłem zachwycony uzyskanymi wynikami – przed przeprowadzeniem badania postawiona została jasna hipoteza robocza, która następnie, znalazła swoje potwierdzenie w uzyskanych wynikach.

Samo badanie, zostało przeprowadzone na grupie 6 studentów: 3 kobietach i 3 mężczyznach, co jest raczej niewielką próbą, niemniej, dla naszych skromnych potrzeb – zupełnie wystarczającą. Przebadane osoby zostały poddane krótkiej ekspozycji kilku obrazkom o różnej tematyce, wśród których znajdował się ten, który był faktycznym przedmiotem badania.

Wart zaznaczenia jest fakt, iż całe badanie ma sens jedynie przy założeniu, że wyniki uzyskane od Pań są równoważne (lub bliskie) tym, uzyskanym od osobników płci męskiej cechujących się odmienną preferencją seksualną niż statystyczna większość w grupie wszystkich samców. Tak też zostało przyjęte ;)

gay-test-kobiety

Kobiety, N = 3, czas ekspozycji - 2 sek.

Jak widać, Panie zwróciły uwagę przede wszystkim na twarze dziewczyn znajdujących się na pierwszym planie (strefa oczu) oraz na widniejący poniżej tekst. Nie od dziś bowiem wiadomo, że Panie przywiązują o wiele większą wagę do tekstu czytanego niż Panowie, co znalazło potwierdzenie przy okazji prowadzenia “poważniejszych” badań z użyciem aparatury do eye trackingu.

Fakt ten zostanie lepiej zilustrowany w odniesieniu do poniższego obrazka.

gay-test-mezczyzni

Mężczyźni, N = 3, czas ekspozycji - 2 sek.

Uwaga panów, jak widać, została również przyciągnięta przez twarze, jednak z pewnym przesunięciem w kierunku ust (powodem może być to, że znajdowały one się bliżej tak wychwalanego przez Panów trunku, a może po prostu mężczyźni preferują kobiece usta niż oczy w ogóle – tego jednak nie wiem ;) oraz na obszar zaznaczony czerwonym clusterem.

Hipoteza została potwierdzona! Panowie okazali się być… no cóż, Panami ;)

gay-test-wszyscy

K+M, N = 6, czas ekspozycji - 2 sek.

Wyniki zbiorcze dla kobiet i mężczyzn zostały ujęte na powyższym obrazku.

Szkoda jedynie, że twórcy Demotywatorów udostępniają swoje “dzieła” na zasadach non-profit, inaczej ten segment potencjalnego klienta zostałby już przez nas “klepnięty”, jako pierwszy. Jedyne co wystarczyłoby teraz zrobić, to opracować jakiś wypasiony raport i puścić w eter ;)

Filed under: Badania, Eye Tracking, Z kraju,

Style poznawcze użytkownika a projektowanie architektury informacji

Kwestia wpływu uwarunkowań biologicznych na wykonanie niektórych zadań na stronach WWW została już poruszona jakiś czas temu (Marek Kasperski: Herezje: menu prawokolumnowe), okazuje się, że istnieją również dość mocne przesłanki ku temu, by podejście takie poszerzyć o aspekt psychologiczny.

W tym wpisie chciałbym odnieść się do badania, którego wyniki mogą być podstawą do tego, aby przy projektowaniu stron WWW mieć na uwadze styl poznawczy potencjalnego użytkownika.

Jak można zdefiniować styl poznawczy? Na przykład następująco:

Styl poznawczy, to sposób funkcjonowania poznawczego, który jednostka jest skłonna wybierać spośród innych sobie dostępnych, czyli ten, który najczęściej spontanicznie stosuje. (Matczak, 1982)

Innymi słowy, można powiedzieć, że styl poznawczy to zindywidualizowany, stały zbiór heurystyk, którymi kierujemy się podczas wykonywania pewnych zadań o charakterze kognitywnym. Jest on niezależny od naszego wcześniejszego doświadczenia czy też wiedzy nabytej.

Wracając do badania, zostało ono przeprowadzone przez trzech Panów: Sherry Y. Chen, Georga D. Magoulas, Roberta D. Macredie, którzy w artykule “Cognitive styles and users’ responses to structured information representation” opisują całą procedurę wraz z prezentacją oraz omówieniem wyników.

Autorzy, posługując się klasyfikacją stworzoną przez Hermana Witkina, podzielili grupę 57 studentów na: zależnych od otoczenia (field-dependent), niezależnych od otoczenia (field-independent) oraz bez wyraźnej dominacji żadnego ze styli (intermediate). Tych ostatnich pominiemy.

Jeszcze tylko mała dygresja odnośnie samej klasyfikacji. W 1976 roku H. Witkin zaproponował istnienie dwubiegunowego schematu osobowości na którego przeciwległych krańcach miałyby znajdować się osoby cechujące się różnym stopniem podatności na oddziaływanie środowiska. Do tego celu stworzył on test GEFT (Group Embedded Figures Test), za pomocą którego był w stanie określić indywidualny styl poznawczy danej osoby, prosząc ją o wybór określonego obiektu, ze zbioru bardziej złożonych figur.

  • Osoby niezależne od otoczenia były w stanie spostrzec szukane figury spośród otaczających obiektów bez większej trudności (orientacja aktywno – analityczna).
  • Osoby zależne od otoczenia osiągały gorsze wyniki podczas próby wyboru odpowiedniego obiektu. Jest to typ osobowości bardzo wrażliwy na otoczenie percepcyjne (orientacja pasywno – globalna).

W badaniu, zastosowano zmodyfikowaną (w skrócie: dwuetapową, dokładniejszą) odmianę testu – CSA (Cognitive Styles Analysis).

Wszystkie osoby badane poproszono o wykonanie 2 zadań dla każdego z 3 zaproponowanych im katalogów stron WWW (Web directories). Owy rodzaj stron WWW wybrano ze względu na odmienną formę organizacji informacji (zmienna zależna) w każdym z nich, w odniesieniu do preferencji stylowo-poznawczych (zmienna niezależna) osób badanych. Wybrane katalogi znajdowały się w domenach: Google`a, Lycosa oraz AltaVisty.

Następnie, przy użyciu papierowego kwestionariusza, zebrano opinie wszystkich osób na temat najbardziej preferowanego przez nie sposobu prezentacji informacji. Ostatnim etapem było określenie, do której z grup stylowo-poznawczej należy każda z przebadanych osób (co, ze względu na kolejność wykonywania zadań, było niezłym posunięciem metodologicznym – tutaj pozdrowienia dla prof. Brzezińskiego ;)

Wyniki badań prezentują się, jak przedstawiono poniżej.

Aktywność vs pasywność

Badanych zapytano o dwie rzeczy:

  • Jaki sposób organizacji kategorii głównych (1 poziom) uważasz za najbardziej efektywny?
  • Jaki sposób organizacji subkategorii (2 poziom) uważasz za najbardziej efektywny?

Osoby niezależne od otoczenia preferowały alfabetyczny sposób segregacji kategorii (57%), jako że taka kategoryzacja nie narzuca z góry wyznaczonej ścieżki dotarcia do informacji. Autorzy zwracają tutaj uwagę na fakt, że są to osoby, które czują się lepiej podczas aktywnego odbioru prezentowanych treści. Jeżeli idzie o preferowany sposób uporządkowania subkategorii, również tutaj wyniki były podobne – większość osób (62%) zadeklarowała, że alfabetyczne ułożenie wyników pozwoli im sprawniej dotrzeć do poszukiwanych przez nie informacji.

Z drugiej strony, osoby zależne od otoczenia za najlepszy sposób organizacji kategorii (59%) uważały segregację według stopnia ich istotności. Co się zaś tyczy segregacji podrzędnych kategorii, większość (65%) osób zależnych od otoczenia wykazało silną preferencję dla takiej samej organizacji, jak w przypadku kategorii głównych (czyli wedle wzrastającego stopnia istotności samych nagłówków). Wynika to zapewne z faktu, jak tłumaczą badacze, iż osoby takie, z powodu doświadczania trudności w oddzielenia kawałków informacji od całości dostępnego materiału, wolą być raczej prowadzone przez cały proces poszukiwania interesujących je treści.

Analityczność vs globalność

W odniesieniu do preferowanej liczby poziomów zagnieżdżenia subkategorii, większość osób (71%) niezależnych od otoczenia preferowało mniejszą ich liczbę, za to z większą liczbą poziomów zagnieżdżenia, w przeciwieństwie od osób zależnych od otoczenia (65%), które preferowały katalogi o większej liczbie kategorii głównych dostępnych z pierwszej ręki, lecz o wiele “płytszych”.

Taką zależność badacze tłumaczą tym, iż w przypadku prezentacji większej liczby kategorii z mniejszą ilością poziomów, osoby zależne od otoczenia są w stanie stworzyć w swojej głowie całościową strukturę architektury informacji, co powala im na globalne podejście do poszukiwanych przez nie informacji, bez skupiania się na (rozpraszających, najwyraźniej) szczegółach.

Następnie, osoby badane zapytano o preferowaną kolejność kategorii prezentowanych informacji:

  • Prezentacja głównych kategorii jako pierwsze, następnie spis subkategorii – wybór ten był preferowany przez osoby zależne od otoczenia.
  • Spis subkategorii jako pierwszy, następnie prezentacja głównych kategorii – w wyborze tego sposobu, przeważały osoby niezależne od otoczenia.

Co więcej, osoby niezależne od otoczenia (71%)  preferowały wertykalną (z góry na dół)  organizację subkategorii, podczas gdy osoby zależne od otoczenia (65%) faworyzowały horyzontalny (od lewej do prawej) sposób organizacji subkategorii.

Wyniki te, są spójne z badaniami przeprowadzonymi przez Nigela Forda oraz Sherry Y Chen (“Matching/mismatching revisited: an empirical study of learning and teaching styles”), którzy dowiedli, że przyrost wiedzy (zmienna zależna) u osób badanych był tym większy, im sposób prezentacji samego materiału został lepiej do nich “dopasowany”.

Jeden układ prezentacji treści faworyzował horyzontalny sposób organizacji informacji, drugi wertykalny – dzięki czemu udało im się wykazać (dokonano pomiaru przyrostu wiedzy konceptualnej), że osoby zależne od otoczenia uzyskiwały lepsze wyniki przy organizacji materiału “od lewej do prawej” niż osoby niezależne od otoczenia (te z kolei, uzyskiwały znacząco lepsze rezultaty przy organizacji “z góry na dół”).

Organizacja menu

Nawiązując do samej organizacji subkategorii, większość osób (65%) zależnych od otoczenia zadeklarowało, że subkategorie powinny zostać oddzielone od głównych kategorii przy użyciu osobnego menu, np. na innej stronie WWW (53%). Natomiast osoby niezależne od otoczenia zadeklarowały, że wolą, aby subkategorie znajdowały się na tym samym menu co kategorie główne (76%), a subkategorie zostały zaprezentowane tuż pod kategoriami głównymi (48%).

Takie wyniki badań sugerują, że osoby zależne od otoczenia potrzebują zaplanowanej struktury oraz pewnego rodzaju “pomocnej dłoni”, która będzie w stanie poprowadzić je przez cały proces poszukiwania informacji. Ekspozycja zbyt dużej części informacji na raz, może generować dodatkowe opóźnienia w procesie decyzyjnym, a co za tym idzie, skutkować wydłużonym czasem wykonywania zadania.

Pewnego rodzaju kompilację wyników swoich badań autorzy tekstu przedstawiają w formie schematu zaprezentowanego poniżej (kliknij, aby powiększyć).

style-poznawcze-framework

Framework dla projektowania katalogów WWW.

Chwalebne jest to, że po uzyskaniu wyników z badania (co by przekuć jakoś tę wiedzę na coś “namacalnego”) autorzy podłubali trochę w HTML`u, tworząc 2 prototypy katalogów WWW, cechujące się odmienną organizacją informacyjną na stronie. Zrzutki oraz krótkie omówienie prototypów zaprezentowano poniżej.

Osoby niezależne od otoczenia – prototyp I

field-independent-subkategorie

Organizacja subkategorii zaproponowana dla użytkowników niezależnych od otoczenia.

Jak już wspomniano wcześniej, osoby niezależne od otoczenia preferują prezentację kategorii głównych/subkategorii przedstawioną w porządku alfabetycznym. W zaproponowanym prototypie, subkategorie 2 poziomu są umieszczone tuż pod kategoriami głównymi, podczas gdy kategorie 3 poziomu są pogrupowane i osadzone w okienku pop-up.

field-independent-wyniki

Organizacja wyników końcowych zaproponowana dla użytkowników niezależnych od otoczenia.

Co do rezultatów końcowych procesu wyszukiwania, zostały one również ułożone w porządku alfabetycznym, co miałoby pomóc w efektywniejszym zlokalizowaniu pożądanych informacji.

Osoby zależne od otoczenia – prototyp II

field-dependent-subkategorie

Organizacja subkategorii zaproponowana dla użytkowników zależnych od otoczenia.

W tym prototypie, w celu wzmocnienia stopnia powiązania pomiędzy głównymi kategoriami (których liczba została zredukowana, w odniesieniu do wcześniejszego prototypu), powiązane subkategorie oznaczono takim samym kolorem, co kategoria nadrzędna. Dodatkowo, zostały one rozmieszczone w porządku horyzontalnym.

field-dependent-wyniki

Organizacja wyników końcowych zaproponowana dla użytkowników zależnych od otoczenia.

Wynikom końcowym nadano również  stopień istotności (gwiazdka), według którego zostały one uporządkowane oraz przedstawione na stronie.

Wnioski końcowe

Surfowanie po Internecie  jest wysoce interaktywną czynnością, która opiera się na asymilacji zarówno modelu mentalnego użytkownika dotyczącego bieżącej strony WWW, jak i wykorzystaniu jego wiedzy nabytej. Ponieważ, podczas konstrukcji takiego modelu, styl poznawczy odgrywa znaczącą rolę, autorzy tekstu są zdania, że wyniki ich pracy mogą znaleźć zastosowanie (głównie) przy projektowaniu katalogów WWW, katalogów bibliotecznych i im podobnych, czyli wszędzie tam, gdzie aspekt strukturalizacji informacji odgrywa kluczową rolę. Aby tego dokonać, spełniony musiałby jednak zostać jeden warunek – pierwej trzeba rozpoznać, jakim stylem poznawczym posługuje się nasz użytkownik. Proponują dwa rozwiązania:

  • Zaimplementowanie algorytmu na stronie, który po zachowaniu użytkownika byłby w stanie samodzielnie określić, jaki układ strony będzie dla niego najlepszy.
  • Poproszenie użytkownika o wykonanie “zewnętrznego” testu, w tym samym celu.

Podkreślają oni również (co jest ważne, bowiem może świadczyć o całkowitej nieprzydatności powyższych informacji, które opierały się jedynie na jawnych deklaracjach osób badanych), że nie wiedzą czy strony skonstruowane zgodnie z tak postulowanymi regułami będą facylitowały interakcję danego segmentu użytkownika ze stroną. Zaznaczają, że potrzebne są kolejne badania by się o tym przekonać, ale te powinien przeprowadzić już ktoś inny ;)

Biorąc pod uwagę wyniki badań Nigela Forda oraz Sherry Y Chen (o których wspomniałem wcześniej), w których to użytkownicy faktycznie osiągali lepsze wyniki podczas wykonywania powierzonych im zadań, perspektywy dla przeprowadzenia dalszych badań prezentują się nader obiecująco.

Na zakończenie powiem, że wiedza dotycząca funkcjonowania poznawczego ludzkiego umysłu jest wykorzystywana już od wielu dobrych lat w nauczaniu. Jest to obszar, w którym poprawne określenie stylu poznawczego osoby nauczanej pozwala w lepszym stopniu dostosować prezentowany materiał, zwiększając tym samym efektywność w przyswajaniu informacji. Temat ten jednak, ze względu na znaczną ilość dostępnych informacji (patrz np. dorobek Davida Kolba) , zasługiwałby na osobny wpis ;)

Podczas pisania tej notki,  przydatne były informacje zaczerpnięte z poniższych źródeł:

Filed under: Badania, Ze świata, , , ,

Strony

Twitter

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sie    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.