UX, UCD, HCI, HF, Kogni & takie tam…

Blog o nie do końca sprecyzowanym profilu. W którą stronę pójdzie – zobaczymy :]

Zdalne testy użyteczności

Istnieje wiele metod pozwalających badać produkty interaktywne. Zdalne testy użyteczności są jedną z nich. Na samym wstępie zdefiniujmy co kryje się po pojęciem „użyteczności”, czym są „testy użyteczności” oraz czym różnią się od wspomnianych wcześniej „zdalnych testów użyteczności”.

Użyteczność (ang. usability) to zakres w jakim system, produkt, lub usługa mogą być wykorzystywane przez określonych użytkowników w celu osiągnięcia zdefiniowanych celów (przy wysokim stopniu: skuteczności, efektywności oraz satysfakcji) w danym kontekście. Usability jest częścią filozofii projektowania zorientowanego na użytkownika (ang. User-Centered Design), podejścia, które kładzie nacisk na angażowanie użytkowników w cały proces prac nad produktem.

Testy użyteczności przeprowadza się w celu zdobycia informacji o tym jak użytkownicy korzystają z danego produktu. Na podstawie obserwacji zachowań użytkowników wyciągane są wnioski będące podstawą wprowadzanych zmian. Przykładowym produktem może być:

  • strona WWW,
  • aplikacja typu desktop,
  • urządzenie elektroniczne,
  • urządzenie nieelektroniczne.

Istnieje wiele metod pozwalających na testowanie użyteczności. Część z nich wymaga bezpośredniego kontaktu osoby badanej z osobą przeprowadzającą badania. W przypadku stron WWW, najchętniej stosowanym wariantem są sesje moderowane z udziałem użytkowników. Przeprowadza się je zazwyczaj w specjalnie do tego celu przystosowanych pomieszczeniach badawczych. Testy te dostarczają największej ilości jakościowych informacji na temat stopnia użyteczności stron (bądź prototypów przyszłych stron). Jednakże, ze względu na ograniczenia finansowe i/lub czasowe, nie zawsze istnieje możliwość przeprowadzenia kompleksowych badań z użytkownikami. W takich sytuacjach, można wspomóc się narzędziami do badań użyteczności wykorzystującymi kanał online. Są one również bardzo przydane w sytuacji, gdy pojawia się zapotrzebowanie na pozyskanie tylko jednego, określonego typu informacji na temat interakcji użytkownika ze stroną.

Zdalne testy użyteczności (zwane niekiedy „asynchronicznymi”) to metoda prowadzenia badań zakładająca, że moderator oraz osoba badana są oddzieleni od siebie przestrzennie i/lub czasowo. Zgodnie z tą definicją, osoba badana nie zawsze musi być świadoma tego, że pozyskuje się od niej informacje dotyczące jej behawioru. Taki stan rzeczy pozwala (szczególnie w sferze  „webowej”) uzyskać szczegółowe informacje na temat zachowań ludzi w naturalnym dla nich kontekście. Zdalne testy użyteczności cieszą się ostatnimi czasy coraz większą popularnością.

Narzędzia do badań prowadzonych online

Poniżej wybrano oraz pokrótce opisano 10  narzędzi umożliwiających przeprowadzenie zdalnych testów użyteczności. Każde z nich dostarcza innego rodzaju informacji pozwalających zgłębić różne aspekty związane z użytecznością stron WWW (ang. web usability).

Narzędzia starano się poukładać w sposób na tyle rozłączny pod względem różnorodności dostarczanych przez nie informacji, aby reprezentowały oddzielne kategorie. Ze względu na bardzo szybko rozwijający się rynek tego typu usług, niektóre z kategorii są reprezentowane wyłącznie przez jednego dostawcę (których liczba z biegiem czasu zapewne wzrośnie).

Zaznaczyć należy, iż część przytoczonych poniżej narzędzi nie jest dedykowana wyłącznie badaniom użyteczności, niemniej ich zastosowanie w procesie badawczym może pomóc w lepszym zrozumieniu zachowań użytkownika. Są one również bardzo dobrym dopełnieniem moderowanych sesji z udziałem użytkowników.

1. Ankiety

Ankieta jest jednym z podstawowych narzędzi wykorzystywanych w procesie badawczym zorientowanym na użytkownika . Umożliwia ona przygotowanie wartościowego narzędzia badawczego zarówno przez eksperta, jak i początkującego badacza. Metoda ta jest bardzo pomocna w pozyskaniu dużej ilości danych ilościowych. W związku z dynamicznym rozwojem technologii wspierających RIA (ang. Rich Internet Application), ankietę można urozmaicić o wiele różnych interaktywnych, wspomagających interakcję dodatków (klik).

Przykładowy dostawca: www.surveygizmo.com

2. Niemoderowane testy z użytkownikami „na sztywno”

Zastosowanie tej metody pozwala na uzyskanie informacji o sposobie interakcji użytkownika ze stroną oraz stopniu znajdowalności (ang. findability) określonych miejsc lub poszczególnych elementów w serwisie. Osobom badanym, poprzez interaktywny „interfejs” zawarty w postaci poziomej ramki (w wyglądzie przypominającej nieco tą z serwisu wykop.pl), zostają zaprezentowane odpowiednie instrukcje. Po zakończeniu badania wszystkie informacje o użytkownikach – procent osób które ukończyły dane zadanie, liczba kliknięć, czas potrzebny na wykonanie zadań, itp. – zostają odpowiednio zwizualizowane.

Przykładowy dostawca: www.loop11.com

3. Zgrywane wizyty użytkowników

Narzędzie, zaimplementowane na stronie w formie odpowiedniego skryptu, pozwala utrwalić wizytę każdego użytkownika w formie filmiku wideo. Po przejściu do panelu administracyjnego, właściciel serwisu może zobaczyć jak użytkownicy poruszają się po stronie, przyjmując ich perspektywę. Każde kliknięcie, poruszenie myszą, przewinięcie strony oraz przejście na inną podstronę zostaje zapisane.

Przykładowy dostawca: www.userfly.com

4. Monitory satysfakcji

Zbieranie opinii użytkowników o serwisie odbywa się tutaj poprzez krótkie ankiety, które zostają wyświetlone Internaucie po kliknięciu w charakterystyczny odnośnik graficzny znajdujący się na ekranie. Odnośnik ten może zostać umieszczony w wybranym przez właściciela serwisu miejscu. Po kliknięciu weń, użytkownikowi zostaje wyświetlony moduł umożliwiający pozyskanie odpowiednich informacji dotyczących głównie stopnia satysfakcji podczas korzystania ze strony.

Przykładowy dostawca: www.kampyle.com

5. Systemy do pomiaru kliknięć myszką (ang. click tracking)

Znakomite uzupełnienie danych uzyskanych ze statystyk. Narzędzie jest w stanie zobrazować w postaci mapy ciepłych miejsc (ang. heat maps) obszary na stronie, w które klikają użytkownicy. Metoda ta w przejrzysty sposób dostarcza informacji również o tym, które nieklikalne elementy na stronie – np. obiekty graficzne pełniące funkcję dekoracyjną – zostały pomylone z aktywnymi odnośnikami. Same statystyki (ang. web analytics) nie są w stanie dostarczyć takich informacji.

Przykładowy dostawca: www.crazyegg.com

6. Click tracking „wymuszony”

Narzędzie prezentuje użytkownikowi wybrany fragment serwisu wraz z towarzyszącymi pytaniami (np. „zaznacz, w który element na stronie byś kliknął jako pierwszy chcąc odszukać X”). Narzędzie pozwala również na zebranie dodatkowych komentarzy od użytkowników biorących udział w badaniu. Podobnie jak w przypadku zwykłego click trackingu, po udzieleniu odpowiedzi przez osoby badane, wszystkie kliknięcia zostają zbiorczo zwizualizowane za pomocą map ciepłych miejsc.

Przykładowy dostawca: www.usabilla.com

7. Metoda sortowania kart (ang. card sorting)

Metoda ta pozwala zaprezentować osobom badanym różne elementy znajdujące się na stronie (np. tytuły działów, nazwy produktów, ich opisy, itp) w celu zebrania informacji o sposobie w jaki użytkownicy dokonują ich kategoryzacji. Tak uzyskane dane pozwalają ustalić powtarzające się wzorce w sposobie grupowania elementów, dzięki czemu dużo łatwiej jest zaplanować architekturę informacji projektowanej strony. Metoda sortowania kart została zaadaptowana z psychologii, gdzie była wykorzystywana do budowy modeli mentalnych w celu kategoryzowania zgromadzonej informacji przez badane osoby.

Przykładowy dostawca: www.optimalsort.com

8. Badania preferencji rozmieszczenia elementów

Dzięki tej metodzie jesteśmy w stanie przeprowadzić zbiorcze badanie preferencji elementów znajdujących się na stronie przy wykorzystaniu wirtualnej tablicy oraz zestawu znajdujących się na niej „pociętych” części strony. Gęstość siatki (ang. grid), jak i liczba oraz wygląd elementów mogą zostać dowolnie zmodyfikowane przez badacza. Dane uzyskane od osób badanych mogą zostać zaprezentowane w formie liczbowej lub graficznej.

Przykładowy dostawca: www.ergonomia.ioz.pwr.wroc.pl

9. Testy A/B

Metoda umożliwia wyświetlenie dwóch wersji tej samej strony internetowej (zazwyczaj są to dwie różne wersje strony głównej danego serwisu) w celu sprawdzenia, która z nich bardziej odpowiada potrzebom użytkownika oraz spełnia oczekiwania właściciela np. poprzez dostarczenie informacji odnośnie zmiany stopnia konwersji. Największą zaletą narzędzia jest to, że pozwala ono sprawdzać design różnych wersji serwisu w naturalnych warunkach, na dużej liczbie użytkowników.

Przykładowy dostawca: www.abtests.com

Odmianą metody są testy wielowymiarowe (ang. multivariate testing), które umożliwiają jednoczesne testowanie wielu elementów na stronie.

10. Eye-tracking online

Na zakończenie ciekawostka. Opensourcowe narzędzie do eye trackingu z wykorzystaniem myszki, pozwala symulować (w pewnym, ograniczonym zakresie) dane uzyskane za pomocą prawdziwego urządzenia typu eye tracker. Zasada jego działania jest naprawdę prosta: osobie badanej, po otrzymaniu odpowiedniej instrukcji, zostaje wyświetlony rozmyty ekran (pierwsza warstwa).

Przykładowy dostawca: www.schulte-mecklenbeck.com/flashlight/

Po przejechaniu myszką po ekranie, obszar znajdujący się wokół kursora wyostrza się sprawiając, że to co kryje się za „mgiełką” staje się widoczne (warstwa właściwa). Narzędzie pozwala zebrać dane o tym jak długo uczestnik badania skupiał się na różnych obszarach na stronie. Zebrane dane o pozycji kursora myszki mogą zostać zwizualizowane za pomocą odpowiedniej heatmapy. Eye-tracking online jest jeszcze bardzo młodą techniką badawczą.

Podsumowanie

Jak widać, sposobów na pozyskanie informacji od użytkowników (z ich wiedzą lub bez) jest naprawdę sporo. W powyższym tekście przedstawiono niewielką część metod, które można wykorzystać w tym celu. Co więcej, w zależności od dostawcy usług, narzędzia z tej samej kategorii mogą różnić się od siebie zakresem oferowanych funkcjonalności.

Wzrost różnorodności stron WWW wymaga ciągłego sprawdzania zaimplementowanych na nich rozwiązań w oparciu o potrzeby korzystających z nich użytkowników. Dzięki kanałowi online można to osiągnąć stosunkowo niewielkim kosztem. Zrozumienie zachowań użytkowników pozwala na lepsze dostosowanie „wirtualnego świata” do ich potrzeb.

Podczas pisania tej notki przydatne były informacje zaczerpnięte z poniższych źródeł:

Filed under: Badania, Użyteczność, , , , , ,

ROI z Usability

Opracowano na podstawie The Usability Kit.

ROI (ang. “Return of investement”) to grupa wskaźników rentowności obrazująca relację pomiędzy zainwestowanym kapitałem a zyskiem który ów kapitał wypracował. Upraszczając, można powiedzieć, że ROI stara się odpowiedzieć na pytanie: “Ile pieniędzy zarobimy wydając na X jedną złotówkę?”.

Usability (zwane po polsku “użytecznością”) to zakres w jakim system, produkt lub usługa mogą być wykorzystywane przez określonych użytkowników w celu osiągnięcia określonych celów (przy wysokim stopniu: skuteczności, efektywności oraz satysfakcji) w określonym kontekście.

Usability jest częścią szerszego obszaru jakim jest UCD (ang. “User-centered design”) będącego filozofią “projektowania zorientowanego na użytkownika”, kładącą nacisk na zaangażowanie użytkowników w cały proces tworzenia systemu/produktu/usługi.

Na potrzeby niniejszego wpisu można przyjąć, że pojęcie “usability” będzie interpretowane nader ogólnie (tzn. bez rozróżnienia pomiędzy całym “procesem”, określoną “techniką” czy też samą “cechą” produktu).

Dla niektórych projektów z branży IT wyliczenie ROI dla usability jest trudnym zadaniem, z drugiej strony wskazanie odczuwalnych zmian ilościowych po wprowadzeniu modyfikacji nie stanowi zazwyczaj już takiego problem (jak np. redukcja kosztów związana ze zmniejszeniem obciążenia jednostki call-center).

Poniżej przedstawiono kilka obszarów (nie tylko z pogranicza “web-usability”), które mogą skorzystać na dobrym usability.

1. Przewaga konkurencyjna

Rozważmy dwa serwisy WWW sprzedające muzykę. Jeżeli ceny utworów oraz ich liczba są do siebie zbliżone, w walce o klienta wygra najprawdopodobniej ta strona, która będzie postrzegana jako łatwiejsza w użyciu.

Poprzez nadanie aspektowi użyteczności wyższej jakości niż u konkurencii oraz dostosowanie się do preferencji nabywców firma może zwiększyć swoje przychody.

2. Minimalizacja kosztów związanych z powstaniem produktu

Użyteczność jest bardzo często postrzegana jako dodatkowy wydatek związany z projektem. Jednakże, w związku z koncentracją na potrzebach użytkownika, usability jest w stanie zredukować czas poświęcony na rozwijanie funkcjonalności z których użytkownicy nie będą korzystać.

Dzięki zrozumieniu potrzeb użytkownika możliwe jest zdefiniowanie wymagań produktu już na samym początku projektu, co jest o wiele korzystniejsze z punktu widzenia właściciela niż projektowanie (zbędnych) funkcjonalności, które jedynie w przekonaniu projektantów mogą się użytkownikom spodobać.

3. Minimalizacja potrzeby wprowadzania poprawek

Ponieważ użyteczność skupia się głównie na projektowaniu dla użytkowników oraz kładzie nacisk na ocenę projektu przed etapem jego wdrożenia oznacza to, że finalny produkt będzie wymagał mniejszej ilości poprawek po wypuszczeniu na rynek. Generalnie, wydatki związane z bieżącym utrzymaniem działającego już projektu po pewnym czasie przewyższają koszty związane z jego powstaniem. Z tego powodu, wszystko co można uczynić aby ten koszt zredukować jest wielce pożądane.

Przyjmuje się, że koszt wprowadzenia poprawek przed etapem wejścia produktu na rynek może być nawet dziesięciokrotnie niższy niż po jego wypuszczeniu.

4. Minimalizacja kosztów związanych ze szkoleniami oraz tworzeniem dokumentacji

Część osób próbuje “naprawić” błędy wynikające ze źle zaprojektowanego interfejsu poprzez zwiększenie środków przeznaczanych na szkolenia.

Stworzenie dobrej dokumentacji z kolei, wymaga szczegółowego opisania całego (niekiedy bardzo skomplikowanego) procesu lub dostarczenia materiałów szkoleniowych, po zapoznaniu z którymi można dopiero wykorzystać pełen potencjał produktu.

5. Minimalizacja kosztów związanych z supportem

Utrzymanie własnego oddziału call-center jest drogie. Poprzez stworzenie łatwego w użyciu produktu można zmniejszyć liczbę zapytań (telefoniczych) które zostaną skierowane do firmy.

6. Zmniejszenie uzależnienia klienta od innych kanałów komunikacji

Jedną z największych oszczędności firmy może być skuteczna zachęta klientów do “samoobsługi”. Banki, sieci telefonii komórkowej oraz ubezpieczyciele wkładają wiele wysiłku w redukcję liczby stałych klientów którzy odwiedzają ich (fizycznie istniejące) placówki, proponując w zamian elektroniczne formy komunikacji, co pozwala obniżyć koszty związane z wynajmem lokali oraz personelem. Łatwe w obsłudze strony WWW są wielce pomocne w osiągnięciu tego celu.

7. Wzmocnienie doświadczeń klienta (ang. “customer experience”)

Dzięki stronie WWW mój operator komórkowy pozwala mi w każdej chwili sprawdzić dostępność środków, zmodyfikować pakiet usług czy też opłacić bieżące rachunki. Jest to dla mnie pozytywne doświadczenie, z pewnością o wiele lepsze niż wykonanie tej samej czynności “na zewnątrz”.

8. Zwiększenie liczby klientów/stopnia konwersji

Naprawa błędów uniemożliwiających użytkownikom wykonanie pożądanej operacji skutkuje wzrostem stopnia konwersji.

Przykład: Społeczności: usability zwiększa konwersję nawet o 150%“.

9. Redukcja czasu potrzebnego na ukończenie zadania

Skrócenie czasu, który użytkownik musi poświęcić na skorzystanie z produktu opłaca się każdemu. Oszczędza na tym zarówno:

  • właściciel serwisu (np. poprzez zmniejszenie transferu na stronie),
  • pracodawca (dzięki zwiększeniu produktywności pracowników),
  • nie bez znaczenia jest również zwiększenie satysfakcji samego użytkownika (np. ze względu na minimalizację popełnianych przez niego błędów).

10. Zwiększenie lojalności klienta oraz redukcja jego migracji

Poprzez zapewnienie klientom dostępu do informacji oraz funkcjonalności z których chcą korzystać (w formie która jest dla nich najodpowiedniejsza), firmy są w stanie pozyskać lojalnego klienta, który będzie mniej skłonny do zmiany dostawcy usług. Zjawisko takie znane jest pod nazwą migracji klientów.

Dla przykładu, rozważmy firmę telefoniczną, która pozwala mi opłacić mój rachunek on-line przy minimum wysiłku z mojej strony. Jeżeli kiedykolwiek będę chciał zmienić dostawcę usług, będę chciał mieć również pewność, że pozwoli mi on na wykonanie tej samej czynności w podobny sposób.

Podsumowanie

Już pobieżna analiza rynku wskazuje na to, że obszar usability jest godny zainteresowania. Co więcej, opublikowane badania w tym zakresie wskazują na to, że każdy dolar wydany na usability zwraca się dziesięcio, a niekiedy nawet stukrotnie (zobacz: odnośniki poniżej).

Użyteczność już od dawna przestała być dodatkiem do projektów stając się niezbędną ich częścią. Szacuje się, że około 10% środków wydawanych na duże projekty informatyczne przeznaczanych jest właśnie na usability.

W celu zgłębienia tematu dot. korzyści płynących z usability, warto zapoznać się również z poniższymi odnośnikami:

  • http://amanda.com/resources/ROI/AMA_ROIWhitePaper_28Feb02.pdf
  • http://usabilityfirst.com/about-usability/usability-roi/case-studies/
  • http://econsultancy.com/reports/usability-user-experience-business-case
  • Filed under: Użyteczność, , , , , , ,

    Style poznawcze użytkownika a projektowanie architektury informacji

    Kwestia wpływu uwarunkowań biologicznych na wykonanie niektórych zadań na stronach WWW została już poruszona jakiś czas temu (Marek Kasperski: Herezje: menu prawokolumnowe), okazuje się, że istnieją również dość mocne przesłanki ku temu, by podejście takie poszerzyć o aspekt psychologiczny.

    W tym wpisie chciałbym odnieść się do badania, którego wyniki mogą być podstawą do tego, aby przy projektowaniu stron WWW mieć na uwadze styl poznawczy potencjalnego użytkownika.

    Jak można zdefiniować styl poznawczy? Na przykład następująco:

    Styl poznawczy, to sposób funkcjonowania poznawczego, który jednostka jest skłonna wybierać spośród innych sobie dostępnych, czyli ten, który najczęściej spontanicznie stosuje. (Matczak, 1982)

    Innymi słowy, można powiedzieć, że styl poznawczy to zindywidualizowany, stały zbiór heurystyk, którymi kierujemy się podczas wykonywania pewnych zadań o charakterze kognitywnym. Jest on niezależny od naszego wcześniejszego doświadczenia czy też wiedzy nabytej.

    Wracając do badania, zostało ono przeprowadzone przez trzech Panów: Sherry Y. Chen, Georga D. Magoulas, Roberta D. Macredie, którzy w artykule “Cognitive styles and users’ responses to structured information representation” opisują całą procedurę wraz z prezentacją oraz omówieniem wyników.

    Autorzy, posługując się klasyfikacją stworzoną przez Hermana Witkina, podzielili grupę 57 studentów na: zależnych od otoczenia (field-dependent), niezależnych od otoczenia (field-independent) oraz bez wyraźnej dominacji żadnego ze styli (intermediate). Tych ostatnich pominiemy.

    Jeszcze tylko mała dygresja odnośnie samej klasyfikacji. W 1976 roku H. Witkin zaproponował istnienie dwubiegunowego schematu osobowości na którego przeciwległych krańcach miałyby znajdować się osoby cechujące się różnym stopniem podatności na oddziaływanie środowiska. Do tego celu stworzył on test GEFT (Group Embedded Figures Test), za pomocą którego był w stanie określić indywidualny styl poznawczy danej osoby, prosząc ją o wybór określonego obiektu, ze zbioru bardziej złożonych figur.

    • Osoby niezależne od otoczenia były w stanie spostrzec szukane figury spośród otaczających obiektów bez większej trudności (orientacja aktywno – analityczna).
    • Osoby zależne od otoczenia osiągały gorsze wyniki podczas próby wyboru odpowiedniego obiektu. Jest to typ osobowości bardzo wrażliwy na otoczenie percepcyjne (orientacja pasywno – globalna).

    W badaniu, zastosowano zmodyfikowaną (w skrócie: dwuetapową, dokładniejszą) odmianę testu – CSA (Cognitive Styles Analysis).

    Wszystkie osoby badane poproszono o wykonanie 2 zadań dla każdego z 3 zaproponowanych im katalogów stron WWW (Web directories). Owy rodzaj stron WWW wybrano ze względu na odmienną formę organizacji informacji (zmienna zależna) w każdym z nich, w odniesieniu do preferencji stylowo-poznawczych (zmienna niezależna) osób badanych. Wybrane katalogi znajdowały się w domenach: Google`a, Lycosa oraz AltaVisty.

    Następnie, przy użyciu papierowego kwestionariusza, zebrano opinie wszystkich osób na temat najbardziej preferowanego przez nie sposobu prezentacji informacji. Ostatnim etapem było określenie, do której z grup stylowo-poznawczej należy każda z przebadanych osób (co, ze względu na kolejność wykonywania zadań, było niezłym posunięciem metodologicznym – tutaj pozdrowienia dla prof. Brzezińskiego ;)

    Wyniki badań prezentują się, jak przedstawiono poniżej.

    Aktywność vs pasywność

    Badanych zapytano o dwie rzeczy:

    • Jaki sposób organizacji kategorii głównych (1 poziom) uważasz za najbardziej efektywny?
    • Jaki sposób organizacji subkategorii (2 poziom) uważasz za najbardziej efektywny?

    Osoby niezależne od otoczenia preferowały alfabetyczny sposób segregacji kategorii (57%), jako że taka kategoryzacja nie narzuca z góry wyznaczonej ścieżki dotarcia do informacji. Autorzy zwracają tutaj uwagę na fakt, że są to osoby, które czują się lepiej podczas aktywnego odbioru prezentowanych treści. Jeżeli idzie o preferowany sposób uporządkowania subkategorii, również tutaj wyniki były podobne – większość osób (62%) zadeklarowała, że alfabetyczne ułożenie wyników pozwoli im sprawniej dotrzeć do poszukiwanych przez nie informacji.

    Z drugiej strony, osoby zależne od otoczenia za najlepszy sposób organizacji kategorii (59%) uważały segregację według stopnia ich istotności. Co się zaś tyczy segregacji podrzędnych kategorii, większość (65%) osób zależnych od otoczenia wykazało silną preferencję dla takiej samej organizacji, jak w przypadku kategorii głównych (czyli wedle wzrastającego stopnia istotności samych nagłówków). Wynika to zapewne z faktu, jak tłumaczą badacze, iż osoby takie, z powodu doświadczania trudności w oddzielenia kawałków informacji od całości dostępnego materiału, wolą być raczej prowadzone przez cały proces poszukiwania interesujących je treści.

    Analityczność vs globalność

    W odniesieniu do preferowanej liczby poziomów zagnieżdżenia subkategorii, większość osób (71%) niezależnych od otoczenia preferowało mniejszą ich liczbę, za to z większą liczbą poziomów zagnieżdżenia, w przeciwieństwie od osób zależnych od otoczenia (65%), które preferowały katalogi o większej liczbie kategorii głównych dostępnych z pierwszej ręki, lecz o wiele “płytszych”.

    Taką zależność badacze tłumaczą tym, iż w przypadku prezentacji większej liczby kategorii z mniejszą ilością poziomów, osoby zależne od otoczenia są w stanie stworzyć w swojej głowie całościową strukturę architektury informacji, co powala im na globalne podejście do poszukiwanych przez nie informacji, bez skupiania się na (rozpraszających, najwyraźniej) szczegółach.

    Następnie, osoby badane zapytano o preferowaną kolejność kategorii prezentowanych informacji:

    • Prezentacja głównych kategorii jako pierwsze, następnie spis subkategorii – wybór ten był preferowany przez osoby zależne od otoczenia.
    • Spis subkategorii jako pierwszy, następnie prezentacja głównych kategorii – w wyborze tego sposobu, przeważały osoby niezależne od otoczenia.

    Co więcej, osoby niezależne od otoczenia (71%)  preferowały wertykalną (z góry na dół)  organizację subkategorii, podczas gdy osoby zależne od otoczenia (65%) faworyzowały horyzontalny (od lewej do prawej) sposób organizacji subkategorii.

    Wyniki te, są spójne z badaniami przeprowadzonymi przez Nigela Forda oraz Sherry Y Chen (“Matching/mismatching revisited: an empirical study of learning and teaching styles”), którzy dowiedli, że przyrost wiedzy (zmienna zależna) u osób badanych był tym większy, im sposób prezentacji samego materiału został lepiej do nich “dopasowany”.

    Jeden układ prezentacji treści faworyzował horyzontalny sposób organizacji informacji, drugi wertykalny – dzięki czemu udało im się wykazać (dokonano pomiaru przyrostu wiedzy konceptualnej), że osoby zależne od otoczenia uzyskiwały lepsze wyniki przy organizacji materiału “od lewej do prawej” niż osoby niezależne od otoczenia (te z kolei, uzyskiwały znacząco lepsze rezultaty przy organizacji “z góry na dół”).

    Organizacja menu

    Nawiązując do samej organizacji subkategorii, większość osób (65%) zależnych od otoczenia zadeklarowało, że subkategorie powinny zostać oddzielone od głównych kategorii przy użyciu osobnego menu, np. na innej stronie WWW (53%). Natomiast osoby niezależne od otoczenia zadeklarowały, że wolą, aby subkategorie znajdowały się na tym samym menu co kategorie główne (76%), a subkategorie zostały zaprezentowane tuż pod kategoriami głównymi (48%).

    Takie wyniki badań sugerują, że osoby zależne od otoczenia potrzebują zaplanowanej struktury oraz pewnego rodzaju “pomocnej dłoni”, która będzie w stanie poprowadzić je przez cały proces poszukiwania informacji. Ekspozycja zbyt dużej części informacji na raz, może generować dodatkowe opóźnienia w procesie decyzyjnym, a co za tym idzie, skutkować wydłużonym czasem wykonywania zadania.

    Pewnego rodzaju kompilację wyników swoich badań autorzy tekstu przedstawiają w formie schematu zaprezentowanego poniżej (kliknij, aby powiększyć).

    style-poznawcze-framework

    Framework dla projektowania katalogów WWW.

    Chwalebne jest to, że po uzyskaniu wyników z badania (co by przekuć jakoś tę wiedzę na coś “namacalnego”) autorzy podłubali trochę w HTML`u, tworząc 2 prototypy katalogów WWW, cechujące się odmienną organizacją informacyjną na stronie. Zrzutki oraz krótkie omówienie prototypów zaprezentowano poniżej.

    Osoby niezależne od otoczenia – prototyp I

    field-independent-subkategorie

    Organizacja subkategorii zaproponowana dla użytkowników niezależnych od otoczenia.

    Jak już wspomniano wcześniej, osoby niezależne od otoczenia preferują prezentację kategorii głównych/subkategorii przedstawioną w porządku alfabetycznym. W zaproponowanym prototypie, subkategorie 2 poziomu są umieszczone tuż pod kategoriami głównymi, podczas gdy kategorie 3 poziomu są pogrupowane i osadzone w okienku pop-up.

    field-independent-wyniki

    Organizacja wyników końcowych zaproponowana dla użytkowników niezależnych od otoczenia.

    Co do rezultatów końcowych procesu wyszukiwania, zostały one również ułożone w porządku alfabetycznym, co miałoby pomóc w efektywniejszym zlokalizowaniu pożądanych informacji.

    Osoby zależne od otoczenia – prototyp II

    field-dependent-subkategorie

    Organizacja subkategorii zaproponowana dla użytkowników zależnych od otoczenia.

    W tym prototypie, w celu wzmocnienia stopnia powiązania pomiędzy głównymi kategoriami (których liczba została zredukowana, w odniesieniu do wcześniejszego prototypu), powiązane subkategorie oznaczono takim samym kolorem, co kategoria nadrzędna. Dodatkowo, zostały one rozmieszczone w porządku horyzontalnym.

    field-dependent-wyniki

    Organizacja wyników końcowych zaproponowana dla użytkowników zależnych od otoczenia.

    Wynikom końcowym nadano również  stopień istotności (gwiazdka), według którego zostały one uporządkowane oraz przedstawione na stronie.

    Wnioski końcowe

    Surfowanie po Internecie  jest wysoce interaktywną czynnością, która opiera się na asymilacji zarówno modelu mentalnego użytkownika dotyczącego bieżącej strony WWW, jak i wykorzystaniu jego wiedzy nabytej. Ponieważ, podczas konstrukcji takiego modelu, styl poznawczy odgrywa znaczącą rolę, autorzy tekstu są zdania, że wyniki ich pracy mogą znaleźć zastosowanie (głównie) przy projektowaniu katalogów WWW, katalogów bibliotecznych i im podobnych, czyli wszędzie tam, gdzie aspekt strukturalizacji informacji odgrywa kluczową rolę. Aby tego dokonać, spełniony musiałby jednak zostać jeden warunek – pierwej trzeba rozpoznać, jakim stylem poznawczym posługuje się nasz użytkownik. Proponują dwa rozwiązania:

    • Zaimplementowanie algorytmu na stronie, który po zachowaniu użytkownika byłby w stanie samodzielnie określić, jaki układ strony będzie dla niego najlepszy.
    • Poproszenie użytkownika o wykonanie “zewnętrznego” testu, w tym samym celu.

    Podkreślają oni również (co jest ważne, bowiem może świadczyć o całkowitej nieprzydatności powyższych informacji, które opierały się jedynie na jawnych deklaracjach osób badanych), że nie wiedzą czy strony skonstruowane zgodnie z tak postulowanymi regułami będą facylitowały interakcję danego segmentu użytkownika ze stroną. Zaznaczają, że potrzebne są kolejne badania by się o tym przekonać, ale te powinien przeprowadzić już ktoś inny ;)

    Biorąc pod uwagę wyniki badań Nigela Forda oraz Sherry Y Chen (o których wspomniałem wcześniej), w których to użytkownicy faktycznie osiągali lepsze wyniki podczas wykonywania powierzonych im zadań, perspektywy dla przeprowadzenia dalszych badań prezentują się nader obiecująco.

    Na zakończenie powiem, że wiedza dotycząca funkcjonowania poznawczego ludzkiego umysłu jest wykorzystywana już od wielu dobrych lat w nauczaniu. Jest to obszar, w którym poprawne określenie stylu poznawczego osoby nauczanej pozwala w lepszym stopniu dostosować prezentowany materiał, zwiększając tym samym efektywność w przyswajaniu informacji. Temat ten jednak, ze względu na znaczną ilość dostępnych informacji (patrz np. dorobek Davida Kolba) , zasługiwałby na osobny wpis ;)

    Podczas pisania tej notki,  przydatne były informacje zaczerpnięte z poniższych źródeł:

    Filed under: Badania, Ze świata, , , ,

    Strony

    Twitter

    Kalendarz

    Luty 2012
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    272829  
    Follow

    Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.